Jakiś taki dynamiczny ten grudzień. W energii, aż furcy.
Biegamy, jakby miało nie być jutra. Praca zawodowa, przebodźcowanie pośpiechem, hałasem i światłem sklepów. Hmm…
Można inaczej i owszem, tylko pytanie czy już potrafisz?
Jeśli potrzebujesz wsparcia w tym dość trudnym czasie, to pomyśl o muzyce, wszak ona właśnie łagodzi obyczaje, a mantry to już w ogóle. Możesz sobie zapodać w trakcie przygotowań świątecznych, kiedy znudzą ci się piosenki z dzwoneczkami.
Mantry z pewnością pomogą uspokoić umysł, obniżyć napięcie układu nerwowego i zrelaksować ciało. Nawet jeśli stanowią tylko podkład dźwiękowy w tle.
To temat bardzo obszerny, ale spróbuję tutaj pokrótce opowiedzieć Ci o co chodzi z tymi mantrami. Na początek odrobina wiedzy skąd pochodzą i jak działają.
Mantra, to słowo lub cały zwrot, które najczęściej powtarza się w recytacji lub śpiewie w trakcie praktyk jogiczno-medytacyjnych, wywodzących się z buddyzmu i hinduizmu. Zazwyczaj intonuje się w trakcie praktyk, ale nie tylko. O tym za chwilę. Słowo mantra pochodzi z sanskrytu i oznacza „man” umysł i „tra” narzędzie lub instrument. Zatem mantra to praca z umysłem, przy pomocy dźwięku. Tekst każdej mantry niesie symboliczne znaczenie, które można dopasować do własnych potrzeb. W jodze kundalini dodajemy do tego często mudrę i symboliczne ruchy.
Jakie korzyści przynosi intonacja mantry?
Uspokaja umysł, obniża poziom stresu, wycisza trudne emocje, poprawia koncentrację, pozwala osiągnąć wewnętrzny spokój, co prowadzi do harmonii w umyśle i ciele.
Jak to działa?
Powtarzalność poszczególnych słów, czy zwrotów powoduje skupienie na tej czynności. To zaś wpływa na odczuwanie uważności na daną chwilę. Umysł przestaje szaleć, co obniża fale mózgowe do poziomu theta, a stan ten nazywany jest stanem medytacyjnym. Oddech spowalnia, czas zatrzymuje się, a Ty jesteś w przestrzeni czułej obecności. Jeśli praktykujesz ten stan regularnie, choćby tylko przez 5 min dziennie, to z czasem może się okazać, że czując postęp zaczniesz pragnąc 10, a może 20 minut dla siebie. Sprawdź to.
To już jest medytacja z mantrą. Siadasz wygodnie w siadzie skrzyżnym, bądź na krześle. Wydłużasz kręgosłup. Możesz położyć dłonie na udach. Możesz też ułożyć palce dłoni do wybranej mudry. Zamykasz oczy, pozwalasz aby Twój oddech zaczął wolno płynąć i rozpoczynasz intonować, śpiewać wybraną mantrę. Możesz mentalnie, choć ja wolę na głos, ponieważ dźwięk ma tutaj również ogromne znaczenie.
Mantra nie tylko wprowadza Cię w stan medytacyjny. To także praca z energią wibracji dźwięku, który wywołuje drgania w Twoim ciele, powodując dodatkowo rozluźnienie ciała i wpływ choćby na otwarcie czakry gardła. Bardzo polecam taki śpiew osobom, które potrzebują pracy szczególnie z obszarem związanym z komunikacją.
Mantra to kilka słów powtarzanych cyklicznie, ale także bija (czyt: bidźa) mantra – mantra nasienna, podstawowa, czyli krótkie słowa, sylaby, które mają potężną moc. Najważniejszą i chyba najbardziej popularną bija mantrą jest OM. Dźwięk om mantry jest uznawany za wibrację wszechświata. Mimo, że piszemy OM, śpiewamy AUM, z lekko niemym A. „A” symbolizuje początek, „U” rozwój, a „M” zakończenie. Razem te dźwięki reprezentują cykl narodzin, życia i śmierci. Zbadano również , iż dźwięk mantry przynosi również fizjologiczny wpływ na przestrzeń gardła i tarczycy. Poniżej propozycja mantry OM.
Kundalini joga, a mantry
Wiesz już, że intonacja mantr to swoistego rodzaju medytacja. Słucham i śpiewam mantry w trakcie własnej praktyki jogi oraz prowadząc praktykę w Studio. W ten sposób czerpię wzorzec z Kundalini Jogi, w której to mantra jest bardzo istotnym elementem. W Kundalini najczęściej dodaje się do intonacji mantr mudry oraz gesty, ruchy rękami. To dodatkowo wspiera proces medytacji, gdyż taki rodzaj medytacji z mantrą wymusza jeszcze większe skupienie na tu i teraz. Joga Kundalini jest stosunkowo młodym rodzajem jogi. Myślę, że twórcy podążali za stylem życia ludzi zachodu i trudnością ze skupieniem się w procesie medytacji na zasadach dalekiego wschodu, kiedy to medytujący zasiada i rozpoczyna medytację. Tempo życia aktualnie jest bardzo szybkie, dlatego nasz umysł potrzebuje dodatkowego wsparcia w procesie medytacji. Mantra w stylu Kundalini staje się bardzo pomocnym narzędziem.
Na koniec, w jaki sposób możesz wykorzystać śpiew na co dzień
Mantra podnosi wibrację ciała, więc kiedy opanują Cię niskowibrujące emocje, jak smutek, przygnębienie, poczucie winy, lęk i strach, zacznij śpiewać. Śpiew mantry pomoże powrócić Twojemu ciału do homeostazy.
Przykład, mój własny. Otrzymałam kiedyś zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną w nowym miejscu pracy. Stanowisko było wymagające, a ja dawno nie brałam udziału w rekrutacji. Opanował mnie irracjonalny lęk. Tak, nie strach, tylko lęk, który w drodze na spotkanie blokował mi gardło. Zapodałam sobie mantrę RA MA DA SA. Droga trwała ok. 20 min. Wibracja mantry pięknie rozpuściła lęk, który wcześniej mroził moje ciało. Weszłam na spotkanie pewna siebie, czując że jestem doskonałą kandydatką na to stanowisko.
Innym razem znalazłam się w trakcie podróży autobusem, a niestety mam chorobę lokomocyjną i długie podróże takim środkiem lokomocji, stanowią dla mnie wyzwanie. Na dodatek było to za granicami kraju, a dzielnica w której się znalazłam wydawała mi się niezbyt przyjazną. Znowu pojawił się lęk, ale też jak to z lękiem bywa, znowu nieadekwatny. Z pomocą przyszła mantra SA TA NA MA. I znowu mantra rozprawiła się z lękami.
Inna historia, opowiedziana mi przez nauczyciela kundalini jogi, kiedy to mantra Hami Ham Brahm Ham śpiewana regularnie przez rok, pomogła zlikwidować komuś chorobę tarczycy.
Mantry możesz traktować, jako medytację. Zazwyczaj są to utwory, gdzie powtarzające się zwroty wykonywane są bardziej mechanicznie. Jest też bardzo dużo mantr, które są pięknymi pieśniami. Takich lubię słuchać i śpiewać w trakcie gotowania, sprzątania, w drodze do i z pracy, czy oczywiście w trakcie praktyki mojej, jak i klientek w Studio. Na koniec każdego spotkania, praktyki jogi, kręgu kobiet, czy koncertu relaksacyjnego śpiewamy OM Śanti, Śanti, Śanti OM. Śanti tutaj oznacza pokój, spokój w sobie.
Chciałabym w tym momencie podziękować Agnieszce Maciąg, cudownej kobiecie która nauczyła mnie jak olbrzymią rolę mantry mogą pełnić w życiu. Pierwszą mantrą była dla mnie RA MA DA SA, uwielbiana przez Agnieszkę mantra dla zdrowia. Niestety Agnieszka odeszła. Akaal Agnieszko! Akaal, to mantra mówiąca o uwolnieniu się duszy z ludzkiego ciała.
Poniżej podaję dla Ciebie kilka linków z YT. Jeśli poczujesz, że to również Twoje, to zapraszam Cię do kontaktu. Mogę Ci polecić o wiele, wiele więcej.
Następny wpis będzie o mojej kolejnej podróży…
Z miłością
Anja
No responses yet